patrzę na palmę i widze boga

CZŁOWIEK STWORZYŁ BOGA NA SWÓJ OBRAZ I PODOBIEŃSTWO

W tym roku na święta naszła mnie gruba refleksja. Grubsza niż w tamtym.

Jestem trochę Grinchem, chociaż nie będę psuć nikomu świąt.

Niech każdy wierzy w co chce. Niech każdy też wie, w co tak naprawdę wierzy.

Warto wspomnieć,  że to, co dziś obchodzimy jako Boże narodzenie to nic innego, jak bardzo stare tradycje pogańskie, które świętowano na długo długo przed pojawieniem się chrześcijaństwa na świecie. W ogóle jednym z najważniejszym świąt było przesilenie zimowe,  kiedy to zaczyna przybywać dnia. Było to święto narodzin słońca, świętowano zwycięstwo światła nad ciemnością. W okolicach Wielkanocy (równonoc wiosenna) mamy święto zmartwychwstania Jezusa, a w pogańskich tradycjach świętowano zakończenie okresu zimy, czyli czasu ‘śmierci’ przyrody, która wraz z nadejściem wiosny budzi się do życia. Wstaje z martwych. Odradza się. Od okolic przesilenia zimowego liczyło się też nowy rok, ponieważ ciemność właśnie zakończyła swoje ‘panowanie nad światem”, był więc to punkt, kiedy wraz z nowym słońcem, nastawał nowy cykl. W żadnym styczniu.

Choinka, ozdoby, światełka, wolne miejsce przy stole, sianko pod obrusem, a nawet kolędy- to wszystko tradycje pogańskie. Dlaczego przejęło je chrześcijaństwo? Ciężko by im było wykorzenić z ludzi te wszystkie tradycje i nakazując zaprzestania, wprowadzić swoje. Nałożono więc na obchody świąt, które ludzie i tak by kultywowali, nakładkę z kościelnym nazewnictwem i tak oto zamiast święta światła, narodzin ówczesnego boga słońca, pojawił się Jezus, mamy więc dziś boże narodzenie. Pogańskie święta trwały aż do 6 stycznia, do święta 3 bogiń, które dziś nazywamy świętem 3 króli. Dlaczego tak i dlaczego tak naprawdę  kościół boi się energii żeńskiej to temat na zupełnie osobny wpis.

Religie od zawsze manipulują prawdą.

Dzisiaj z każdy człowiek z ambony głosi tylko swoją własną prawdę, swoje przekonania, swoje uprzedzenia i swój światopogląd. Nie bierzmy tego za prawdę ostateczną. W ogóle nigdy nie bierzmy niczyjej prawdy za prawdę ostateczną. A już na pewno nie bierzmy słów człowieka za słowa Boga. Jeśli mówi nienawiścią i pogarda to bądź pewien, że mówi ludzkim głosem.

Religie w ogóle odpowiadają za wiele ludzkich krzywd. Zostawmy krucjaty i krwawe nawracanie siłą „niewiernych pogan” na drogę jedynej słusznej religii Boga miłości. Bóg tu nie jest winny; nie wiedzieć czemu w ogóle został użyty przez człowieka do realizacji jego okrutnych planów ekspansji.  Dziś to nie są już czasy nabijania na pal za bluźnierstwa przeciw Bogu, tak jakby on chciał w ten sposób karać ludzi, za to, że żyją jak chcą. Od zawsze tym „Bogiem”, którego głoszą instytucje i religie, jest raczej wyobrażenie człowieka na temat Boga, które sam sobie stworzył z niemożności ogarnięcia swoim ludzkim umysłem, na czym polega ten boski byt, jak można nie mieć początku ani końca, jak można kochać POMIMO wszystko, jak można dawać nie oczekując niczego w zamian ( na przykład posłuszeństwa).

Mieliśmy na Ziemi już mnóstwo posłanników od Boga. Mamy ich również  dzisiaj. Kiedyś palono ich na stosie, przybijano do krzyża, zamykano w więzieniach, wyśmiewano i zupełnie olewano, bo przecież to jakiś szaleniec, gada od rzeczy, to nie może być wysłannik Boga, bo nie sfrunął z nieba na złotym rydwanie w zastępie anielskiego chóru do in excelsis deo. Wokół niektórych zbudowano całe religie, wyznania czy kościoły. Dziś coraz więcej ludzi doświadcza boskiego życia na Ziemi w ludzkim ciele, budząc się z tego koszmaru oddzielenia, które serwują nam religie. Zaczynamy rozumieć, jak doskonała jest to okazja do wzrostu świadomości, widząc, że istota ludzka to w rzeczy samej istota boska i to miał właśnie na myśli Jezus, mówiąc „jesteście synami bożymi. „

Religie odpowiadają przede wszystkim, za fałszywy obraz Boga.

Zazdrosny rodzic, który niby kocha bezwarunkowo, ale ciągle stawia warunki. Jak ich nie spełnisz, to czeka cię sroga kara. Daje ci wolną wolę, ale kontroluje to, jak z niej korzystasz. Jeśli skorzystasz z niej niezgodnie z jego wolą, sroga kara. W dodatku przychodzisz na świat naznaczony grzechem, bo tak. Rodzisz się i od razu sroga kara. No i masz tylko jedną szansę, żeby zaimponować rodzicowi, żeby zasłużyć na miłość, na pogłaskanie po głowę, na królestwo niebieskie. Czasem coś pójdzie nie tak i nie wiadomo dlaczego, wylosujesz chorobę, chore dziecko, przedwczesną śmierć kogoś bliskiego, całe życie w cierpieniu. Za co? Gdzie jakiś sens?  Niezbadane są wyroki boskie. To jest obłęd. Ja czuję całą sobą ludzi i miejsca, które znam z poprzednich żyć. Wiem to. Tu kościół ma rację – dusza ludzka jest nieśmiertelna. Zaiste. Życie nigdy się nie kończy.

Człowiek stworzył Boga na swój obraz i podobieństwo.

A jaki obraz człowieka wyłania się z przekazu kościoła ?

Nieczysty grzesznik skalany od urodzenia grzechem, za to że przyszedł na świat. Niegodny miłości bożej, dopóki nie wypełni jego woli. Marny śmiertelnik winny posłuszeństwo stwórcy.

Jeśli Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, to co w tym obrazie człowieka, który podtrzymują religie, jest podobne do Boga ?

I ja rozumiem, jak to uderza kogoś, kto chodzi do kościoła i wierzy kościołowi. Wierzy, że kościół ma monopol na głoszenie prawdy o Bogu, na słowo boże, pośrednictwo między niebem a Ziemią.  Bo tak twierdzi kościół. Ale nie koniecznie Bóg.

Rozumiem, jak bardzo to, co piszę, pali każdego, kto czyta biblię i wierzy tam w każde słowo. Że to wszystko powiedział Bóg. Nie pasuje mi przekaz biblii. Stary testament i opisany w nim okrutny osobnik zsyłający plagi na ludzi, nakazujący składać krwawe ofiary,  ofiarę z własnego dziecka, (!) wystawiający na próbę swoich najlepszych wyznawców, przewodników ludu. A historia złotego cielca? Czy nie jest metaforą kościoła, świątyń, czczenia figurek, obrazów, czy instytucja kościoła to nie biblijny cielec?  Biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi? Dlaczego wierzysz w religie, a nie w Boga? Po co do szukania Boga potrzebujesz religii?

A kto napisał Biblię? Człowiek pod natchnieniem Ducha Świętego? A to ile razy człowiek pisał pod natchnieniem ducha świętego? Tylko raz w historii ludzkości i już nigdy więcej? A myślisz, że ja teraz piszę bez natchnienia? Dlaczego z jednego przekazu uczyniono świętą księgę? Dlaczego święte księgi różnych religii są do siebie łudząco podobne? Dlaczego istniały juz podobne przekazy na długo przed pojawieniem się chrześcijaństwa?

Zapewniam Cię, że ja i Ty, myślimy o tym samym Bogu. Najlepsze dopiero przed Tobą i jest to to, że Ty jesteś boską cząstką, jesteś nieśmiertelny i możesz wszystko. Ojciec, Syn i Duch to ta sama osoba. Znasz już rozwiązanie zagadki ??

uciekam od kłamstw

najlepsze dopiero przed nami

Be the change you want to see in the world.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nadlatuję!Jestem wyskakującym okienkiem, ale takim przyjaznym.

Tylko mówię, że za zapis do newslettera dostaniesz w prezencie e-book

"Gdzie zacząć szukać swojego nieba na Ziemi?"

To jak, wchodzisz w to?