Krótka bajka o Królowej, której na imię… No właśnie, jak masz na imię?

Gdybym była królową, nosiłabym koronę z kwiatów i piła owocowy nektar na śniadanie. Ubierałabym swoje ciało w kolorowe szaty, nader miłując długie suknie, zwiewność i roślinne motywy. Uwielbiałabym pełną miłością swoje ciało, za to że mnie tak wspaniałe nosi po Ziemi, za ruch, którego dzięki niemu doświadczam.

Kroczyłabym po Ziemi dumnie acz lekko, bo twardo to nie dla mnie, to jakoś obija mi serce.

Przedefiniowałabym w słownikach słowo „królowa„ by nikt go nie łączył z władzą i rozkazami, a jedynie z braniem swojego życia w swoje ręce i patrzeniem na świat z zachwytem – że wszystko można.

Rzucałabym intencje zamiast rozkazów, by ludzie patrzyli na siebie Miłością i Sercem, lecz najpierw musiałabym posiąść sama zdolność takiego patrzenia – bezwzględnie.

Zakazałabym narzekania, bo za to byłaby przymusowa medytacja w klasztorze milczących mnichów #suanmokkh . Jedynym prawem, które by obowiazywało, byłoby prawo do wolności  – zwierząt i ludzi. Wolności myśli, wiary i niewiary, ubrania, wyznania, kochania. Wolność dla wszystkich zwierząt, bez wyjątku. Szacunek do Ziemi, bez 'ale’ i 'jakoś to będzie”.

Latałabym po całym świecie z wizytami by tulić ludzi, zwierzęta i drzewa i uśmiechać się do nich. Wygłaszałabym przemowy o tym, że życie to łąka doświadczeń, wiec zbieraj i wąchaj do woli każdy kwiat, bo każdy jeden jest przepiękny, niepowtarzalny, obfity w kolory i smak. Moimi insygniami byłyby kryształy i zioła, kamienie i muszle z plaży, złoto z gwiazd, ziarenka piasku, piórka znalezione w lesie. I magia w spojrzeniu.

„A gdybym tak była królową” – powiedziałam sobie raz do lustra, otwierając nowy rozdział w życiu- zdjęłabym z oczu wszystkich ludzi na świecie niemoc widzenia, by odtąd każdy zobaczył tego króla w swoim odbiciu, to, że jest panem i władcą własnego szczęścia, by każdy widział dobro w ludziach, by naprawdę zobaczył.

Bawię się tu w życie, bawię się życiem, więc jestem “królową” swojego życia, swojej historii, swojej bajki, swojej opowieści. Mogę być i królową i służką, i wiedźmą i ciemną  i wieśniaczką i damą i każdą z nich na raz i żadnym z powyższych określeń. Mogę przeżyć swój czas na Ziemi nie określając żadnym ludzkim słowem kim jestem – bo jestem wszystkim i powrócę do źródła wszystkiego co jest . Póki trwa ta moja opowieść, jestem w niej królową. A przynajmniej tak to określam .

A Ty piszesz sama swoją bajkę ? Jak byś nazwała to, kim w niej jesteś ? Gdybys była królową, jaki byłby Twój pierwszy „rozkaz„ ? 🤩

 

EA7F6D98-1D1E-4A27-A22E-ABCA87F9D626

Be the change you want to see in the world.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nadlatuję!Jestem wyskakującym okienkiem, ale takim przyjaznym.

Tylko mówię, że za zapis do newslettera dostaniesz w prezencie e-book

"Gdzie zacząć szukać swojego nieba na Ziemi?"

To jak, wchodzisz w to?