Tęczowa iluzja władzy i systemu wyświetla się w naszych domach każdego dnia

Piszę, bo mnie ludzkość wqrwia.

To tak słodka iluzja, że kochamy ją tak mocno, że nawet do głowy nam nie przyjdzie, by pomyśleć, że nie istnieje.

Zupełnie jak to, co dookoła. Tęczowy wstęp, bo dalej już tylko przekleństwa, ogień piekielny i potępienie.

Z jednej strony chce kochać ludzi, a z drugiej jednak jestem bezbrzeżnie rozczarowana ludzkością .

Powiem tak.

Nic mnie tak nie wkurwiło podczas tej kwarantanny, jak ludzkość. W tym ja, która się wkurwia na to, że się wkurwia. #makessense

Nawet mnie tak nie poirytował ten cały (nie)rząd, bo nie biorąc udziału w zabawie jakoś samoistnie przestaje się mieć pretensje o jej zasady. Przełknęłam nawet te bezsensowne zakazy i nakazy, jak i te gierki polityczno ekonomiczne czy nawet osobiste tych opętanych władzą świrusów z obrzydliwą ilością pieniędzy. Nic nowego, jedynie na większą skalę. Gierki polityczne były i będą zawsze, dopóki na Ziemi jest coś takiego, jak “rządy” i  polityka, której zadaniem jest DZIELIĆ ludzi – na partie, na poglądy, dzielić, różnić, skłócać i obracać przeciwko sobie. „Podział władzy”… ale jakiej władzy, kogo nad kim? To jesteśmy wolnymi ludźmi, czy mamy nad sobą pana, który nami rządzi? Już dawno władza nie jest w rękach ludu.

Polityka będzie sobie robić swoje i wesoło gnić i śmierdzieć na naszych oczach, dopóki ludzie żyją w przeświadczeniu, że potrzebują kogoś, aby ktoś nimi “rządził” i mówił im co mogą, a czego nie. Ustalał im prawa i ograniczenia. I okradał każdego z nas z pieniędzy, by je rozdać między swoich ziomków. Przecież to obywatelski obowiązek, płacić podatki, składki i oczywiście chodzić na wybory. Obowiązek! I jeszcze delikatnie podkablować sąsiada, który miał być na kwarantannie, a wyszedł z domu – jebany siewca zarazy, przez niego wszyscy zginiemy.

Oddaj głos, bo ci go zabiorą. Doprawdy? Nie czuję, aby ktokolwiek mógł mi cokolwiek zabrać przez to, że nie uczestniczę w zbiorowym szaleństwie. Nie biorę w tym udziału, to nie jest moja gra. Mój głos to każde słowo, które spływa na klawiaturę i dobija się do Twojej głowy… Puk, puk, jest tam kto? Może jaka pieśń wyzwolenia zatarabani… Czy coś. Jak zamierzamy zmienić sytuację na świecie za pomocą narzędzia, które ją zniszczyło? Kiedy zaczęliśmy wierzyć w to, że jedyna opcja przeprowadzenia zmian to za pomocą stawiania co 4 lata krzyżyka przy nazwisku jakiegoś pajaca z telewizji? Czy ktoś może nas godnie reprezentować, tam w polityce? Nie, dopóki nie zacznie mówić o jedności i równości wszystkich istot na planecie. Nie, dopóki nie pokaże, że jego wartością nadrzędną jest miłość, a nie władza czy pieniądz. Nie, dopóki nie zaświadczy całym swoim życiem, że stoi po stronie prawdy. Czy taki ktoś wybierze się do współpracy z systemem? Nie. Będzie budował nowy świat zupełnie obok, równolegle. Póki co pojawiają się tam dokładnie ci sami ludzie, mają tylko inne nazwiska.

Śpijmy dalej. Jeszcze nieskończona ilość wcieleń przed nami.

Ja wybieram jedność. Jedność Ziemian.

Kto podzielił Ziemię na kawałki??

Nie widzi mi się, aby to było legitne, że kiedyś jacyś kolesie przypłynęli sobie na statku, wtargnęli z bronią na teren zamieszkały od zawsze przez innych ludzi i powiedzieli: teraz to jest NASZE. Oddawać. Kolonizacja to obrzydlistwo, człowiek jest bestią. Do kogo należy Ziemia? Do Królowej Anglii? A kim tak właściwie jest ta królowa Anglii i czym jest lepsza od Ciebie czy mnie, żeby mówić , że jakaś część planety należy do niej? BEZ JAJ.

O jakim “powrocie do normalności” mówimy? Ten świat nie był normalny, najwyższy czas, aby zaczął się układać na nowo.

Dla Ziemi to jest absolutny hit, ten cały STOP i to najlepszy aspekt tej sytuacji. Oddychaj, Mamo.

Dla większości ludzi jestem oderwana od rzeczywistości pisząc te swoje obrazoburcze, anarchistyczne treści lecz synu – Ty też oddychaj, zjedz banana kiedy Twe ego gwiazdorzy, spójrz w niebko , uświadom sobie bezkres przestrzeni nad Tobą i pod Tobą i w Tobie, być może też oderwie Cię od rzeczywistości, czego całym sercem CI życzę, bo to co nazywasz rzeczywistością, to jedynie iluzja, którą stwarza Twój umysł. Hologramik. Ale do tego jeszcze dojdziemy.

Niby chce kochać tych ludzi, ale wcale nie umiem. Bez wystawiania im ocen i wyrzucania poszczególnych występków, bo wiele z nich mogłabym także przypisać sobie. Nie jestem w stanie ogarnąć moim mózgiem, jak to jest możliwe, że cała Ziemia uwierzyła w globalną pandemię śmiercionośnego wirusa, który był obecny na tej planecie od dawna. Liczby, dane, statystyki, informacje, media, telewizja, ścieki, blender w mózg and… will it blend?

Mam wrażenie , że mamy chyba inny internet, a już pewna jestem , że brak telewizora ewidentnie wpływa na brak paniki. Chcę wybiec na ulice i krzyczeć : jesteście wolnymi ludźmi do cholery! i chlust im kubeł zimnej wody na głowę.

Nie oczekiwałam, że wszyscy się nagle przebudzą i zobaczą co tu się dzieje naprawdę, nie. Ale żeby nie było, że nie mówiłam. Trzeba się budzić, otwierać szeroko oczy, wypisać z tego Truman show. Oczekiwałam tylko odrobinę ‘samodzielnego myślenia”, które jest juz takim wypranym z sensu sloganem, że nikt go nie używa. Tego myślenia w sensie.

Ludzie, jako rasa,  jesteśmy głupi w chuj. I jeszcze do tego aroganccy, bo zawsze myślimy, że głupi są tylko ci inni ludzie, nie ja, no przecież nie ja. To jest fakt. Change my mind. Jeśli dasz radę, to stawiam litra własnoręcznie wyciśniętego z pomarańczy soku, bo ja sama nie jestem w stanie zmienić swojego zdania w tym temacie. Ludzie jako rasa, są głupi w chuj.

Pieniądze z podatków, które płacimy państwu przymusowo, państwo wydaje przykładowo na swoich koleżków w tv, gdzie sieje jeszcze większą propagandę i niezgodę, i pierze nam głowy, zamiast wydać je na przykład na realną pomoc czy chociażby pensje dla nauczycieli, lekarzy czy pielęgniarek. Oddawać mój hajs złodzieje, ja nie mam telewizora, chce zapłacić mój hajs nauczycielom.

Ale są przecież w kraju ludzie dobrej woli, jak Państwo Lewandowscy, czy wszyscy inni, którzy przeznaczą ogromną sumę na “pomoc w walce z koroną” i tysiące innych ludzi, którzy dobrowolnie oddadzą swoje pieniądze. Dobrowolnie będą też szyć maski i wozić jedzenie dla medyków. Z własnych kieszeni. Chcesz to wszystko finansować ?

Państwo rozlicza nas co roku, z tego ile zarabiamy i czy oddaliśmy kwotę, którą oni sobie uznali za należną im. Garstka ludzi, nie dość, że za łaską ludu, znajduje się “u władzy” i może mówić większości, ile ma oddawać pieniędzy i z czego. Może czas na to, żeby większość rozliczyła mniejszość. Wydatki państwa mają być jawne I CHUJ. Jak to możliwe, ze NASZE pieniądze idą pod stołem do prywatnych kieszeni, a my wesoło co 4 lata idziemy potwierdzić , że ta zabawa nam się podoba? Tak, tak, podoba mi się system, idę postawić na nim krzyżyk. Więcej, więcej, zabierzcie mi jeszcze więcej. Podatek od przeklinania? Proszę bardzo, już wam, kurwa płacę.

Najpotrzebniejszą rzeczą podczas pandemii, zaraz po aptece, są przecież galerie handlowe, które powinny być według mnie palone na stosach za bycie wstrętnym trucicielem planety, a nie otwierane  ‘w tym trudnym dla wszystkich czasie”. Serio jak jest kryzys to idzie się kupować kiepskiej jakości szmaty szyte przez chińskie dzieci za kilka dolarów miesięcznie? Tak tak wiem, Ciebie nie obchodzi ile to kosztuje, kto to szył i jak to wygląda – ważne, że ma na metce ZARA. Zara to mi wybuchnie łeb od ogromu absurdu, który mnie otacza.

Mam teraz rage mode więc nie przebieram w słowach.

Pojebało ten świat. Że ktoś na to wszystko wpadł, żeby to tak urządzić, to łeb jak sklep, geniusz, rzekłabym “szacun” lecz głęboko tym gardzę.

Zanim ochłonę, muszę napisać raz jeszcze, drukowanymi: ŚWIAT PRZED PANDEMIĄ NIE BYŁ NORMALNY I NIECH NIE WRACA DO STANU SPRZED.

Ten wesoły pierdolnik niech się bawi w pandemię z drugą falą na jesieni, szczepienia, maseczki, paniczki hasztagi zostań w domu i co tam jeszcze wyprodukuje ten umysłowy wirus, a ja uprzejmie podziękuję za tę zabawę i pójdę budować swój świat obok, zupełnie poza tą grą.

Proszę tylko posprzątać po swojej zabawie te jednorazowe maseczki i rękawiczki z lasów i oceanów. Zamykam pandemię.

Budzić się. Kubeł zimnej wody wam na łeb. Tymczasem.

To mówiłem ja, wkurwiony dzieciak we mnie.

Be the change you want to see in the world.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nadlatuję!Jestem wyskakującym okienkiem, ale takim przyjaznym.

Tylko mówię, że za zapis do newslettera dostaniesz w prezencie e-book

"Gdzie zacząć szukać swojego nieba na Ziemi?"

To jak, wchodzisz w to?