SERCE NA DŁONI

Macie czasem takie dni, że rozpiera was energia i chcielibyście robić wszystko na raz? Skakać z radości, latać nad chodnikiem, śpiewać na głos lub zamiast zwyczajnie iść, przetańczyć całą drogę do domu?

Super uczucie, co?

Kiedy ostatnio zdarzył ci się taki stan ? Że czułeś, że możesz wszystko? Czy to było wtedy, kiedy się na nowo zakochałeś? Czy kiedy dostałaś wymarzoną pracę? A może wtedy, gdy rzuciłeś wszystko i wyjechałeś gdzieś, gdzie nikt cię nie zna by zacząć od nowa? Lub zrobiłeś super trening i letnia woda spłukiwała z ciebie resztki potu i zmęczenia ? Albo wróciłeś z wakacji z miejsca, które zawsze chciałeś zobaczyć by poznać inną kulturę, zwyczaje, religie i zachowania? Może kochałaś się z miłością swojego życia tak, że widziałaś gwiazdy i na moment opuściłaś planetę, lub kupiłaś magiczny pyłek od wróżki i skończyłaś imprezę dopiero po weekendzie ? Ile razy w ciągu swojego życia, czułeś, czułaś, niewypowiedziany zachwyt nad tym właśnie życiem, zrozumiałeś jak niesamowity jest wszechświat i ty sam, jako człowiek? Ile razy przeszło ci przez myśl, że nie rodzimy się tylko po to, by umrzeć i czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, co ty możesz zrobić dla ludzkości?

Dlaczego teraz, czytając te słowa , masz albo głupawy uśmieszek politowania albo wytrzeszczasz oczy myśląc “ ona jest nawiedzona’?

Dlaczego zanim poddasz ocenie mnie, moje otoczenie czy dom z jakiego pochodzę, nie zweryfikujesz w pierwszej kolejności swojego ego?

lub

Dlaczego nie kwestionujesz tego co napisałam, nazywając stekiem bzdur, tylko dlatego, że gdzieś już to słyszałeś?

Dlaczego czujesz to, co właśnie w tej chwili czujesz?

HEJ, TY. Tak, do ciebie mówię.

Jesteś człowiekiem. Nie jesteś ‘tylko ‘ człowiekiem. Jesteś aż człowiekiem. Jesteś energią . Jesteś materią. Jesteś życiem. Jesteś cudem. Jesteś ciałem. Jesteś ruchem. Jesteś tym, co robisz. Jesteś tym ,co mówisz. Jesteś tym co myślisz.

Jesteś nie mniej nie więcej tym, co do siebie przyciągniesz.

Możesz wszystko. Możesz wszystko zniszczyć. Możesz wszystkiego nauczyć. Możesz dawać. Możesz pomagać. Możesz zmieniać. Możesz kochać.

Nie widzisz?

Zatrzymaj się na chwilę. Weź głęboki oddech. Spójrz w niebo. Niech zaskoczy cię jego błękit, tak jakbyś zobaczył je pierwszy raz w życiu. Pomyśl o tym, co jest jeszcze wyżej.   B E Z K R E S.. niezmierzony ogrom materii, który ciężko sobie uzmysłowić . Nieznane pragnienie. Coś pięknego i przerażającego zarazem . Ta myśl – jestem pyłem wśród tego ogromu. Co tu robię. Pomyśl, że nie mniej,  nie więcej, jesteś bytem stworzonym, zrodzonym i zmaterializowanym z tego ogromu PRZESTWORZY. Jesteś okruchem gwiazd, jesteś magią. Stamtąd pochodzisz. Przenieś się na chwilę w inny wymiar , ponad czas i strukturę .Wypuść powietrze. Wróć do tu i teraz.

Kiedy tak stoję z bezbłędnie nieobecnym wyrazem twarzy i gapię się w niebo, dzieje się rzecz niesamowita. Pojmuję w tej jednej chwili, po co tu jestem. Czuję niewypowiedzianą wdzięczność za to, co mnie otacza. Za stopy, które dotykają Ziemi . Za nogi, które mogą skakać z radości. Za ciało, które może się ruszać i czuć każdy mięsień osobno. Za twarz, która czasem jest w stanie wyrazić więcej niż słowa. Za oczy, które widzą ten niesamowity świat, za język, który może się komunikować i opowiadać, za głowę, w której jest cała galaktyka myśli, za ręce, które mogą objąć ukochane osoby w podzięce, za to , że są. Czuję niewypowiedzianą miłość do świata. Nie tylko do mojej rodziny, która jest dla mnie wszystkim. Łatwo jest kochać kogoś , kto odwzajemnia w takim samym stopniu twoją miłość. Czuję miłość do każdego mijanego na ulicy człowieka. Do starszej pani patrzącej na mnie z pogardą, bo mam za krótką (dla niej) sukienkę . Do bezdomnego wrzeszczącego mi w plecy wyzwiska, bo nie dostał drobnych. Do ludzi, którym kiedyś pozwoliłam się skrzywdzić . Do ludzi, którzy kiedyś nadużyli mojego zaufania. W końcu do ludzi , których chciałam kochać, a oni nie chcieli tego ode mnie przyjąć. Czuję miłość do każdego człowieka, od którego mogę się czegoś nauczyć czy dostać lekcję pokory, motywacji, wdzięczności, samodyscypliny… jakąkolwiek. Dziękuję za każdą chwilę, kiedy czułam się tak cholernie sama i bezradna, bo właśnie dzięki temu jestem teraz silna. Bogatsza. Mądrzejsza o doświadczenia.  Dzięki temu wszystkiemu, jestem teraz takim człowiekiem, jakim jestem. Mijam ludzi na ulicy, pędzących gdzieś nieustannie. Znów gapię się w niebo. W dzień widać było księżyc. Czy ktoś z nich to zauważył? Zastanawiam się, czym się martwią, co sprawia, że nie mają czasu spojrzeć w niebo i poczuć tego, co ja?

Uśmiecham się wtedy szeroko i mówię, ‘,dzień dobry’, 'pięknego dnia’, ‘wszystkiego dobrego’, ‘masz cudowne oczy’ , super kiecka’!!! To tylko słowa, ale gdybym zaczęła krzyczeć do obcych ludzi na ulicy, że życie jest piękne i trzeba żyć, czuć, przeżywać! to już totalnie uznaliby mnie za wariatkę. Na komplement, w najgorszym wypadku odpowie wyraz ich twarzy – pogardą czy miną ‘pojebana jakaś’. W większości przypadków jednak zdarza się, że odpowiedzią jest uśmiech i wtedy wiem, że warto się dzielić miłością i energią. Że ta smutna dziewczyna, która usłyszy że ma cudowne oczy, w jednym momencie rozpali w nich blask a potem jej dzień ułoży się w nieprzewidziany wcześniej nawet przez nią samą sposób. Może dzięki temu jednemu zdaniu zda ważny egzamin albo znajdzie miłość swojego życia? Albo zrobi coś podobnego dla kogoś innego, dla kogoś, kto o wiele bardziej tego potrzebował? Może dzięki tej sekundzie, kiedy wypowiadam te słowa , wszechświat szykuje niespodziankę nazwaną przez niektórych ‘zbiegiem okoliczności’ a przez innych ‘synchronicznością’ , może to w tym związku przyczynowo-skutkowym uratuje czyjeś życie, a może tym zdaniem tworzę kolejny rozwidlający się równoległy wszechświat gdzie istnieje inna wersja mnie , inna wersja mojego kraju, inna wersja Ziemi i właśnie zmieniam bieg historii?

Uśmiech działa cuda, wiesz?

Wiesz, że jeśli uśmiechniesz się do kogoś w autobusie to istnieje duże prawdopodobieństwo, że on poda ten uśmiech dalej lub przynajmniej sam się uśmiechnie? do ciebie? czy zauważyłeś, że będąc świadkiem zwykłej ludzkiej życzliwości (o którą dziś tak trudno) aż samemu chce się iść i ją rozprzestrzeniać? czy zwrocileś uwagę, ze gdy wstajesz w dobrym humorze z uśmiechem na ustach i przekonaniem, ze to będzie dobry dzień, nic nie jest w stanie wyprowadzić cię z równowagi? I przeciwnie, gdy wstajesz lewą nogą i zaczynasz marudzić (zimno, deszcz, niewyspanie, głupi budzik, durna praca, śmierdzący ludzie, chuj***wa partia ….) poźniej jest juz tylko gorzej? Doświadczyłeś kiedyś tego, że jeżeli przebywasz z ludźmi, którzy wiecznie na wszystko narzekają, mało robią, nie mierzą wysoko , potrafią tylko krytykować i za najwyższy punkt odniesienia biorą czubek własnego nosa – to automatycznie i ty zwalniasz obroty i odechciewa ci się czegokolwiek?

Budzę się codziennie z przekonaniem, że ten świat może być lepszy , ba! z pragnieniem lepszego świata i poczuciem, że czekanie , aż stanie się lepszy , w żaden sposób go nie zmieni. Czuje się jak mały element tej wielkiej machiny , ale wiem , że słowa mają moc a czyny nigdy nie zostają niezauważone i choćbym miała sprawić, że jedna jedyna osoba zapragnie ze mną zmieniać ten świat na lepszy, to wiem, że warto to robić . Pytam siebie ‘co możesz zrobić dla świata’? Wydawałoby się, że niewiele. Nie mam masy pieniędzy, by nakarmić wszystkich głodujących ani władzy, by przemawiać do tłumów i kazać im być dla siebie lepszymi ludźmi. Nie jestem żadną wyrocznią i nie zamierzam nikogo pouczać, wciąż cierpię na niedobór wiedzy i przeżyć, nie jestem Paulo Coelho, człowiek cytat, ani ,osoba która chce uchodzić za przykład do naśladowania i chwalić się tym, jaka to nie jest wyjątkowa , lepsza od reszty i godna podziwu bo ma pozytywne nastawienie do świata. Nie. Nie mam nawet pozytywnego nastawienia do świata , wręcz przeciwnie – brzydzę się nim. Nie znoszę go w takiej formie, w jakiej go widzę, dlatego nie godzę się na pozostawienie go takim samym, jakim go zastałam. Jestem tylko i aż człowiekiem, tak samo jak Ty. Jestem leniwa, nie potrafię utrzymać porządku, boję się ocen , braku akceptacji, boję się, że …nie potrafię się otworzyć albo otwieram się za bardzo…czasem mówi za mnie ego, nie ja. Ale dzięki temu wszystkiemu mam nad czym pracować, wiem, że nie po to by osiągnąć doskonałość, lecz po to, by spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: zmieniłaś się. Zwalczyłaś coś. Nauczyłaś się czegoś. Jestem z ciebie dumna.

Idź i powiedz im, że nie są w tym sami. Idź i powiedz im, że każdy się boi. Idź i powiedz im, że czasem trzeba zacisnąć zęby i z bólem serca (dosłownie) zrobić coś wbrew sobie , po to by wzrastać. Idź i powiedz, że niekiedy wystarczy tylko uśmiech.

Może jesteś w stanie darować sobie jutro rano nerwowe trąbienie i bluzganie w plecy gościowi, który zamulił na zielonym?

Może dasz radę przełknąć zbyteczny, złośliwy komentarz na temat nowej fryzury koleżanki z pracy, którą darzysz sympatią tylko w stopniu minimalnym?

Może zamiast reagować oburzeniem na przeciskającą się w kolejce do kasy kobietę, postarasz się najpierw z jakąkolwiek dawką empatii przeanalizować, co może być przyczyną takiego zachowania?

Może dziś zamiast awanturować się o swoją rację, że deska w kiblu ma być opuszczona , zamkniesz swoje ego w szafie, w której przecież nie ma nic co mogłabyś na siebie włożyć i pomyślisz, że równorzędnie on mógłby wymagać od ciebie , by deska zawsze była podniesiona, BO ON PRZECIEŻ SIKA NA STOJĄCO?

Może spojrzysz szerzej i zrozumiesz, że Twoje dni tu są policzone, nie ma czasu do stracenia, trzeba żyć.

Może zadzwonisz do rodziców, podziękujesz im za to , ze jesteś na tym świecie i za każdy trud, z jakim musieli się zmagać, byś miał wszystko, co jest ci potrzebne do rozwoju i nauki?

Może przeprosisz kogoś kiedyś ci bliskiego, za zaniedbaną relację i brak kontaktu?

Może wyciągniesz pierwszy rękę na zgodę?

Moze zamiast być zachłanną suką docenisz w końcu to, co robi dla ciebie twój facet, żebyś ty mogła spełniać swoje marzenia?

Moze kupisz swojej kobiecie kwiaty z okazji, że przechodząc obok kwiaciarni , pomyślałeś o niej?

Może powiesz 'na zdrowie ” osobie, która kichnie przechodząc obok ciebie chodnikiem?

A może po prostu się uśmiechniesz?

Kiedy jadę na rowerze z muzyką na uszach, często czuję taką euforię, że zaczynam płakać ze szczęścia, że mam dwie nogi które mogą pedałować i gdy pęd powietrza oblewa moją twarz , czuję niewypowiedzianą wolność .

Może Ty też tak się czujesz. Może podzielisz się tym z kimś , kogo zainspirujesz do rzucenia fajek i jeżdżenia do pracy rowerem? Może to uratuje czyjeś małżeństwo? Może twoje własne?

Jak tak siedzę tu teraz i to piszę, to łzy lecą mi z oczu i mi samej ciężko sprecyzować , czy to z radości, że odważyłam się to napisać, czy z wdzięczności, że mam wszystkie place, sprawny umysł i ten wewnętrzny głos, który każe mi się dzielić emocjami?

Dlaczego boimy się wystawiać swoje głębokie emocje na światło dzienne?

Dlaczego świat tłamsi wrażliwość?

Dlaczego w gronie ‘znajomych’ szybciej usłyszysz o tym, kto kogo pieprzy i jak bardzo jest fałszywy niż o cudownym wpływie ruchu na twój organizm czy niesamowitych efektach medytacji? Dlaczego najgorszym, co mogłabyś o sobie usłyszeć to to, że źle wyszłaś na zdjęciu a nie to, że jesteś próżna i zapatrzona w siebie? Dlaczego tak się boimy ocen innych ludzi? Gdzie jest miłość, gdzie wiara?

Wierzysz mi?

Możesz nie wierzyć w boga, wyższy cel na Ziemi, porozumienie dusz, prawo przyciągania, karmę, życie po śmierci, teorie ewolucji czy miłość zapisaną w gwiazdach. Możesz też nie wierzyć w siebie. Ale jeśli nie w siebie to.. w kogo?

Jeśli kogoś kochasz – powiedz mu to . Ej, kocham cię człowieku. I ciebie też. Tak, robisz to świetnie, nie przestawaj. Śmieją się? A co cię obchodzą inni? Robisz to dla siebie. Nie, nie musisz być szczuplejsza. Instagram to wymyślony świat, twoje kompleksy też są wymyślone. Zaufaj mi. Jesteś piękna. Tak wiem, samotność jest straszna.. Może zabijesz ją malując? A tobie nikt jeszcze nie powiedział, że powinieneś jednak zostać kucharzem, skoro to kochasz, zamiast iść na studia prawnicze, bo tak chcą twoi rodzice? Czemu jesteś smutna..? Zostawił cię tak? Słuchaj, wiem że to boli…pisz o tym wiersze. Bądź silna . Bądź dobry. Kochaj mocniej. Wybaczaj szybciej. Dawaj więcej. Czuj całym sobą. Zmieniaj świat. Zacznij od siebie.

Be the change you want to see in the world.

komentarze 4

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nadlatuję!Jestem wyskakującym okienkiem, ale takim przyjaznym.

Tylko mówię, że za zapis do newslettera dostaniesz w prezencie e-book

"Gdzie zacząć szukać swojego nieba na Ziemi?"

To jak, wchodzisz w to?